ZESZYT WSPOMNIEŃ – podsumowanie kwietnia

9 Maj
zeszyt ze wspomnieniamiZeszyt ze wspomnieniami – podsumowanie kwietnia

Zdajecie sobie sprawę, że JUŻ jest początek maja? Kiedy ten kwiecień minął? Pamiętam jak dziś podsumowanie marca, a tutaj czas na kolejne miesięczne zestawienie. Dość dużo się ostatnio u mnie dzieje, czas pędzi jak oszalały, a kolejne dni zlewają się ze sobą. Gdyby nie mój kalendarz, planer tygodniowy i zeszyt ze wspomnieniami, nie wiedziałabym chyba jaki jest dzień tygodnia. Nie mówiąc już o tym, że nie potrafiłabym sobie przypomnieć tych wszystkich wspaniałych wydarzeń i rzeczy, które udało mi się zrobić. Jeżeli jesteście ciekawi jak wyglądały u mnie cztery kolejne tygodnie kwietnia, zapraszam do dalszej lektury.

ARTYSTYCZNIE

Pierwszy tydzień kwietnia spędziłam bardzo kreatywnie, a to za sprawą kilku artystycznych prezentów, które sama sobie zrobiłam 😀 Zawsze chciałam nauczyć się malować akwarelami. Kupiłam więc farby w kostkach firmy Van Gogh. Wybrałam dziesięć najpotrzebniejszych kolorów, które mogę ze sobą mieszać i w ten sposób otrzymywać inne barwy. Zamówiłam je na allegro (ok 5zł/1szt). Do tego zainwestowałam w trzy porządne pędzle. Ten sam sprzedawca oferował również mazaki z pędzelkową końcówką do hand letteringu. Musiałam skorzystać z takiej okazji!

zeszyt ze wspomnieniami

RUKOLA – MOJA NOWA MIŁOŚĆ

Z początkiem wiosny postanowiłam bardziej zadbać o swoją dietę i wypróbować nieznane mi wcześniej smaki. Odkryciem miesiąca okazała się rukola, która wcześniej była pomijana w moim jadłospisie. Teraz nadrabiam zaległości i dodaję ją do większości potraw, jakie przyrządzam. Jaka jest Wasza ulubiona zieleninka?

Najbardziej upodobałam sobie dwie potrawy – sałatkę makaronową z kurczakiem, rukolą i suszonymi pomidorami oraz lekką sałatkę z rukoli, pomidorów, mozzarelli, prażonego słonecznika z sosem vinegret. Polecam spróbować, szczególnie jeśli lubicie włoską kuchnię.

zeszyt ze wspomnieniami

WYCIECZKI ROWEROWE

W kwietniu zaczęło ładnie świecić słoneczko (później było już tylko gorzej), musiałam więc skorzystać ze sprzyjającej pogody. Wsiadłam na rower i zrobiłam rundkę po Gliwicach. W tym roku mam zamiar maksymalnie wykorzystać mojego dwukołowca i przy okazji sprawdzić jego wytrzymałość na dłuższe dystanse. Już nie mogę się doczekać aż w końcu kupimy bagażnik samochodowy i będziemy mogli przemieszczać się z rowerami w różne zakątki Polski.

TRUDNE DECYZJE

W tym okresie podjęłam również bardzo ważną decyzję dotyczącą mojej dalszej edukacji i pracy. Mam nadzieję, że nie zmienię już zdania i niedługo będę mogła oficjalnie ogłosić na co się zdecydowałam i co chciałabym dalej robić. Pomysłów było mnóstwo i jak zwykle zwyciężył ten najbardziej szalony 😉

zeszyt ze wspomnieniami

MOJE MAŁE M

W kwietniu zdecydowałam się zająć moją grupą na facebook’u i wprowadziłam dni tematyczne. Na bieżąco usuwam również posty niezgodne z regulaminem. Mam jeszcze sporo przeróżnych pomysłów i planów, które mam nadzieję, doprowadzą do rozwoju mojej grupy i urozmaicenia umieszczanych na niej treści. Niestety, będę musiała z tym trochę poczekać aż nadejdzie długo wyczekiwany przeze mnie czas „po obronie”. Dzisiaj mogę Wam jedynie obiecać, że w wakacje będzie się działo 😉

Kliknij w link, aby przejść do grupy: Moje małe M

zeszyt ze wspomnieniami

BLOGOTOK

Pod koniec kwietnia miałam przyjemność uczestniczyć w Blogotoku czyli Kieleckim Spotkaniu Blogerów. W moim Zeszycie Wspomnień nie mogłam pominąć tego wydarzenia. Po wysłaniu zgłoszenia z niecierpliwością czekałam na informację o tym, czy zakwalifikowałam się do ponad setki najlepszych. Udało się! Na Blogotoku poznałam mnóstwo inspirujących osób i wysłuchałam ciekawych wykładów prowadzonych przez blogerów, których bardzo cenię. Całe wydarzenie odbywało się w Kieleckim Parku Technologicznym. Zdobyłam masę cennych informacji i wskazówek dotyczących blogowania i budowania swojej marki. Zaplanowałam kilka zmian, które chciałabym wprowadzić w życie. Wszystkie zapisałam w moim kalendarzu, gdzie czekają na realizację. Mam nadzieję, że spodoba Wam się wszystko to, co dla Was szykuję 😉

zeszyt ze wspomnieniami

A na koniec, tak żebyście nie myśleli, że u mnie zawsze jest pięknie, ładnie i idealnie, malutki backstage:

zeszyt ze wspomnieniami

Tak właśnie powstają tego typu artykuły 😉

Prowadzicie swój własny zeszyt ze wspomnieniami? Może jesteście zwolennikami Project Life lub lubicie standardowe albumy?

Zachęcam do zapisania się do mojego NEWSLETTERA, by być zawsze na bieżąco (zerknijcie na prawą kolumnę, pod moim zdjęciem). Oprócz podsumowania, w mailach będziecie otrzymywać prezenty-niespodzianki, których nie znajdziecie na blogu. 

  • Super! Jak zwykle podziwiam i się zachwycam, a sama nie ruszyłam z projektem:) Coś czuję, że wraz ze zbliżającą się sesją na studiach zacznę spełniać wszystkie tego typu marzenia 😀 Fajne masz tło do zdjęć, czy to jest okleina? (to coś imitujące deski;) )

    • Tło do zdjęć to okleina, dobrze widoczna jest na ostatnim zdjęciu. Przykleiłam ją na tekturę. Co do sesji, to mam tak samo 😀 Wtedy jest czas na wszystko 😉

  • Super! Rower uwielbiam i sama go ostatnio uskuteczniam. Zeszyt wspomnień? Ciekawa inicjatywa! Może też spróbuję coś takiego 🙂

    • Naprawdę bardzo polecam! Miło będzie do niego spojrzeć za kilka lat 🙂

  • haha a myślałam, że zdjęcie z backstage’u to tak specjalnie! 😀

    • Pomyślałam, że takie zdjęcie urozmaici tak bardzo „poukładany” wpis 😀

  • Świetny ten zeszyt wspomnień! 😀 Uwielbiam takie kreatywne, aforystyczne albumy! 🙂 Może sama się skuszę? 😀

    • Polecam z całego serca! Naprawdę warto 🙂

  • Jestem u Ciebie pierwszy raz i bardzo mi się podoba, bardzo inspirujące miejsce:) Co do zeszytu wspomnień, chyba coś takie założę, bo czasem się gubię co się działo;p Za to fotografie pomagają mi się trochę odnaleźć:)

    • Dziękuję, bardzo się cieszę, że się tutaj odnalazłaś 🙂 Zeszyt Wspomnień bardzo pomaga zatrzymać ulotne chwile. Bez problemu można zapełnić jedną stronę A4 w każdym kolejnym tygodniu. Nie potrzeba ani zbyt dużej ilości czasu ani nakładu finansowego. Czemu więc nie spróbować 🙂

  • Ja prowadzę notes w którym zapisuję swoje przemyślenia i rzeczy których nauczyłem się konkretnego dnia – taki dość specyficzny pamiętnik.
    Twoje wersja wygląda jednak dużo bardziej kolorowo, zwłaszcza że widać w niej dusze artystki 🙂 Super pomysł!
    Dawid

    • Bardzo fajny pomysł z tym notesem 🙂 Każdy ma swój sposób pielęgnowania wspomnień. Warto zapisywać wszystko to, co się wydarzyło. Dzięki temu za rok, dwa czy za dziesięć lat będziemy mogli wrócić do wszystkich miłych chwil i niesamowitych przygód. Bez pamiętnika, na pewno byśmy o nich zapomnieli.

      • Co do niecodziennych pamiętników, to może za niego posłużyć również zeszyt/plik w którym zapisujemy listy rzeczy do zrobienia. Spoglądając na tego typu stare notatki, można zyskać pewność siebie i poprawić sobie humor – widząc jak wiele udało nam się dokonać. 🙂
        Dawid

  • Marta Wilk

    Ja rozpoczęłam tworzenie mojej foto-książki wspomnień 😀 (Każdy ma swój sposób na projectlife)

    • Super! To bardzo fajna sprawa 🙂 Życzę powodzenia i systematyczności w jej prowadzeniu 😉