ŻYJ LEPIEJ – ciesz się z małych rzeczy

15 Maj
małe rzeczyMałe rzeczy dają nam szczęście?

Dzisiejszy artykuł jest zbiorem myśli, które plączą się w mojej głowie. Jest przyjemny i na luzie, ale porusza bardzo ważną kwestię – „Czy małe rzeczy dają nam szczęście?”.

Siedzę właśnie przy biurku, z kubkiem mojej ulubionej zielonej herbaty i zajadam się kawałkami świeżego ananasa. Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie to, że czeka mnie dzisiaj praca nad projektem inżynierskim. I to nie 1 czy 2h, ale 8 czy nawet 10h. Bardzo, ale to bardzo mi się nie chce. Czy z tego powodu powinnam być nieszczęśliwa? Po części tak, bo spędzam dzień, który z reguły ludzie poświęcają na relaks, w sposób niezbyt przyjemny. Z drugiej strony,  na to czy w danej chwili jestem szczęśliwa, składa się kilka kwestii. Nie zależy to tylko od tego, co robię w danym momencie.

Ten artykuł to taka moja przypominajka. Wiem, jak bardzo ważna jest umiejętność dostrzegania małych szczęść w codziennym, pracowitym życiu. Niestety, ostatnio ciągle jestem zabiegana, brakuje mi czasu. Czuję, że zatracam się w natłoku codziennych zadań i wyzwań, dlatego potrzebuję na chwilę się zatrzymać i pomyśleć o tym, co w życiu jest najważniejsze. Jeśli macie podobnie, zabieram Was ze sobą.

małe rzeczy

Przykro mi to mówić, ale mamy tendencję do marudzenia. Jest źle, nie tak, fatalnie, użalamy się nad sobą. A co gdyby tak nie myśleć już o tym, co jest niedobre i zacząć dostrzegać pozytywne małe rzeczy? Znaleźć codziennie chwilę wolnego, by zregenerować umysł i nie myśleć o problemach?

Po prostu się uśmiechnij 🙂

Marudzenie i ciągłe niezadowolenie ściśle związane jest z gatunkiem ludzkim. Wszystko idzie źle, nie po naszej myśli, wiatr wieje nam w oczy, a gdy się spieszymy, zawsze mamy czerwone światło. Wmawianie sobie, że wszystko jest przeciw nam jeszcze bardziej nas demotywuje, sprawia, że popadamy w depresję i mamy zły nastrój. W dzisiejszym szarym, burym i ponurym świecie łatwo się zatracić i zapomnieć o tym, co najważniejsze. Kariera, prestiż i pieniądze zawładnęły dzisiejszą rzeczywistością. Zapominamy o rodzinie, znajomych i o nas samych. Nie mamy czasu na przyjemności, oddech i relaks. Im bardziej chcemy, tym gorzej dla nas. Nie chodzi tutaj oczywiście o konkretne sytuacje. Wiadomo, że każdy ma w życiu okresy bardziej i mniej pracowite. Chodzi o ogólny obraz naszego życia i o to, czym się w nim kierujemy.

Bądź szczęśliwy na co dzień

Większość społeczeństwa jest szczęśliwa, gdy wyjeżdża na wakacje. Beztroska, luz i wytchnienie na każdego działają uzdrawiająco. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie szara rzeczywistość. Ile razy w roku możemy sobie pozwolić na wakacyjny wyjazd? Brak urlopu, pieniędzy i inne zobowiązania skutecznie uniemożliwiają nam częste wojaże. Czy to oznacza, że szczęście nie jest nam dane? Oczywiście, że nie! Powinniśmy zadbać o małe przyjemności na co dzień. Sobotnia wycieczka do sąsiedniego miasta lub nieznanej dzielnicy też może być ekscytująca. Nie możemy ograniczać się tylko do jednego czy dwóch tygodni w roku, podczas, gdy jest ich aż 52!

Małe rzeczy dają większe szczęście niż te duże

Powinniśmy zdać sobie sprawę z tego, że największy wpływ na nasze szczęśliwe życie mają właśnie te małe codzienne radości, na pierwszy rzut oka niedostrzegalne. Małych rzeczy nie da się zobaczyć, je trzeba poczuć. Na jakość naszego życia wpływa dobroć, uśmiech, nasze codzienne rytuały. Oczywiście, jedna duża rzecz może „podsycić” poczucie szczęścia. Nie możemy jednak bazować tylko na niej, bo na dłużą metę będzie niewystarczająca.

małe rzeczy

Co daje mi szczęście?

Jak w codziennej bieganinie znaleźć coś wyjątkowego i pozytywnego? Czy wiecie, że nawet rzeczy, do których mamy dostęp na co dzień mogą sprawić, że na naszej twarzy pojawi się uśmiech?

Niesamowicie wiele pozytywnej energii daje mi sobotnia wycieczka za miasto (nie ważne gdzie!), wieczorny spacer czy dzikie szaleństwo na zumbie. Czasem bywają to ulubione lody czy sałatka z mango. Gry planszowe,  przeglądanie czasopism wnętrzarskich czy uzupełnianie Zeszytu Wspomnień to rytuały, które są przeze mnie dostatecznie celebrowane. To małe rzeczy, które potrafią cieszyć i dać mi szczęście.

To my sami mamy wpływ na jakość naszego życia. To czy będziemy szczęśliwi, niezależnie od położenia czy sytuacji, zależy od nas. Szczęście nie jest chwilowym impulsem, tylko długotrwałym okresem, na który trzeba sobie zapracować.

Bądź wdzięczny!

Pozostając w temacie dostrzegania małych rzeczy, pragnę przypomnieć Wam artykuł o wdzięczności, który napisałam już jakiś czas temu. „Wdzięczność to takie ukłucie w sercu, przyjemny przepływ ciepła. Wielka radość, że bliska osoba jest obok nas.(..)”.

ŻYJ LEPIEJ ? czy jesteś wdzięczny?

Jestem szczęśliwa!

Jestem szczęśliwa niezależnie od pogody, pory dnia czy nieprzyjemnych zadań, które stawia przede mną życie. Mam mnóstwo marzeń i pomysłów. Na samą myśl o tym, co się wydarzy czuję ogromną ekscytację. Już samo dążenie do postawionych celów sprawia mi satysfakcję. Czuję się spełniona.

Wiecie co? Nie powiedziałam Wam wszystkiego. Pracowity dzień nie musi być taki straszny, pod warunkiem, że znajdziemy czas na małe szczęścia. Porozmawiam przez telefon z rodzinką, zaplanuję nadchodzący tydzień, zjem coś dobrego, a w dłuższej przerwie wezmę rower i pojadę do lasu. Chyba nie będzie tak źle prawda?

małe rzeczy

Czy potrafisz cieszyć się z małych rzeczy i dostrzegać pozytywy w życiu codziennym? Spróbuj zwrócić uwagę na to, co dzieje się wokół Ciebie. Czy czyni Cię to szczęśliwym?

Korzystając z okazji, zachęcam Was do odwiedzenia bloga Kasi (www.worqshop.pl), która bardzo dużo pisze o dostrzeganiu i celebracji małych rzeczy w naszej codzienności. Jej artykuły motywują do lepszego życia, naprawdę!

Zachęcam do zapisania się do mojego NEWSLETTERA, by być zawsze na bieżąco (zerknijcie na prawą kolumnę, tuż pod moim zdjęciem). Oprócz tygodniowego podsumowania, w mailach będziecie otrzymywać prezenty-niespodzianki, których nie znajdziecie na blogu. 

  • Ostatnio podobne refleksje mnie naszły… Te małe klocuszki, z których można zbudować szczęście są najważniejsze. Jeśli je dostrzeżemy, będziemy szczęśliwi niezależnie od pogody, nastroju i nawału obowiązków 🙂

    • Masz całkowitą rację. Ja też od jakiegoś czasu próbuję sobie to wszystko poukładać. Ciągle pytam siebie czy jestem szczęśliwa i zastanawiam się z czego to wynika. Ten artykuł jest podsumowaniem moich rozmyślań 😉

  • To trudna sztuka, ale warto się jej uczyć 🙂

    • Zdecydowanie! Warto oprzeć swoje życie na małych radościach, które zebrane razem mogą dać wielkie szczęście 😉

  • Jeżeli ktoś nie umie cieszyć się z drobiazgów, pewnie nie będzie umiał również radować się z dużych rzeczy…

    • Dokładnie tak, trafne spostrzeżenie 🙂

  • Czasami po ciężkim dniu, kiedy przyszłoby nam wypisać wszystkie małe sytuacje, które sprawiły nam radość to w ogólnym podsumowaniu na pewno byłoby ich więcej niż tych nieprzyjemnych. Zgadzam się z Tobą całkowicie. Trzeba cieszyć się z małych rzeczy 🙂

    • Takie wieczorne podsumowania to fajna sprawa. Po sieci krąży wyzwanie, że codziennie wypisuje się trzy rzeczy, za które jest się wdzięcznym. Ma to pomóc właśnie w dostrzeganiu małych rzeczy i cieszeniu się chwilą 🙂

  • Fajnie, że wspomniałaś o wdzięczności 🙂 W końcu nie każdy ma możliwość siedzieć nad projektem inżynierskim 10 godzin. Nie każdy też dał radę przebrnąć przez te kilka semestrów które masz już za sobą?
    Gdy zaczniemy dostrzegać bezdomnych na przystankach, matki proszące w telewizji o pomoc dla ich chorych dzieci i zaczniemy być wdzięczni za to wszystko co mamy, a czego już nawet nie widzimy, wejdziemy w stan w którym naprawdę ciężko o złość i przygnębienie 🙂
    Więcej takich wpisów! I tak trzymaj z pogodą ducha 🙂
    Dawid

    • Pięknie to napisałeś! Jest mnóstwo rzeczy za które możemy być wdzięczni. Warto dostrzegać też te, które mamy na co dzień. Dziękuję za komentarz 🙂

  • Dla mnie całe życie oparte jest na tych małych rzeczach, małych „szczęściach”. Mnie bardzo wiele nauczyła moja córeczka, bo ona jako dziecko docenia każdego mlecza, każdą wronę, każdą kroplę deszczu, zapach kwiatów, skoszonej trawy, każdy zasłyszany dźwięk. Dla niej wszystko jest piękne i wyjątkowe. Nam dorosłym często brakuje tej beztroski i dostrzegania szczegółów. A szkoda…

    • Od dzieci możemy się bardzo wiele nauczyć. Nie są one bowiem „skażone” życiem. Cieszą się z małych rzeczy i dostrzegają to, na co dorośli często nie zwracają uwagi 🙂