MOJA WNĘTRZARSKA LISTA ŻYCZEŃ

13 Lip

2

Hej, hej, wnętrzarscy maniacy! Mam dzisiaj dla Was coś specjalnego. Przygotowałam swoją własną wnętrzarską listę życzeń. Zestawiłam w niej rzeczy, które bardzo, ale to bardzo chciałabym mieć. Na niektóre będę musiała jeszcze trochę poczekać, inne zachcianki spełnię już w najbliższym czasie. Jeśli jesteście ciekawi, co jest mi potrzebne do szczęścia, zapraszam do lektury.

1

1- duża rozkładana sofa, na której zmieszczą się wszyscy goście. Idealne miejsce na wieczorny seans filmowy oraz spotkania ze znajomymi.

2- lampa w loftowym klimacie. Jeszcze nie wiem czy będzie pasować do całości koncepcji mojego przyszłego mieszkania (gdzieś hen w dalekiej przyszłości), ale jej geometryczne kształty urzekły mnie bez reszty.

3- wiszące siedzisko, na które będę musiała niestety jeszcze trochę poczekać. Nie pogardziłabym takim i sprawiłabym sobie je, gdybym tylko miała balkon…

4- regał kallax, który pomieściłby wszystkie moje segregatory, pudła, książki i dekoracje. Marzę o takim już od dawna i mam zamiar niedługo spełnić tę zachciankę.

5- fotel uszak – klasyka gatunku. Chyba każdy wnętrzarski maniak się nim zachwyca. Do zestawienia wybrałam tapicerkę w kolorze szarym, nie ukrywam jednak, że ostatecznie zdecyduję się na bardziej oryginalny kolor lub wzór.

6- betonowe osłonki, świeczniki lub jeszcze coś innego, byle betonowego. Nie odważyłabym się zastosować surowego betonu na dużej powierzchni tj. podłoga czy ściana. Co innego w dodatkach. Oprócz funkcji dekoracyjnych, sprawdziłyby się doskonale jako dodatek do zdjęć.

7- tablica korkowa, która zawiśnie nad moim biurkiem. Długo zastanawiałam się czy wybrać siatkę zbrojeniową, tablicę magnetyczną czy korkową. Zostanę chyba przy tej ostatniej. Warto byłoby ją jednak urozmaicić – pomalować lub obłożyć materiałem. Kto wie co wpadnie mi do głowy.

8- poduszka w geometryczne wzory, kolejna, ale dekoracji nigdy za wiele.

9- toaletka, koniecznie z lustrem i szufladami do przechowywania. Mebel, który pomieściłby wszystkie kosmetyki i miał dostęp do światła dziennego.

10- białe osłonki na doniczki. Moja kolekcja sukulentów rozrasta się tak szybko, że skończyły mi się już wszystkie wolne osłonki. Te białe z IKEA sprawdziłyby się doskonale. Swoją drogą, nowymi roślinkami również bym nie pogardziła.

11- pojemniki na żywność, które pomogłyby mi raz na zawsze uporać się z rozsypaną mąką czy z rozerwanymi opakowaniami makaronu. Jako, że ich cena jest dość wysoka, na razie spróbuję wymyślić jakąś alternatywę.

12- czarno-biała zastawa stołowa, trochę dla lansu, trochę dla designu. Po prostu czuję, że powinnam ją mieć!

13- krzesło do jadalni, mięciutkie, na którym przyjemnie byłoby spożywać posiłki. Bardzo lubię połączenie szarości z drewnem, dlatego krzesło z zestawienia jest wprost idealne!

A Wy macie jakieś swoje wnętrzarskie zachcianki? Co znajduje się na Waszej liście życzeń?

Zapraszam do zapisania się do grupy MOJE MAŁE MZnajdziecie tam interesujące porady dotyczące aranżacji wnętrz, dekoracji, a także aspektów związanych z organizacją przestrzeni w swoim mieszkaniu. Sami również możecie się udzielać (a nawet jest to wskazane!), chwalić swoją przestrzenią i inspiracjami znalezionymi w internecie. Niedługo razem z członkami grupy rozpoczynamy ciekawy projekt, w którym będziemy dzielić się doświadczeniami w kupnie, wykończeniu i urządzaniu wymarzonego mieszkania. Dołączajcie!

Kliknij w link, aby przejść do grupy: Moje małe M

farba w sprayu

Zachęcam do zapisania się do mojego NEWSLETTERA, by być zawsze na bieżąco (zerknijcie na prawą kolumnę, tuż pod moim zdjęciem). Oprócz tygodniowego podsumowania, w mailach będziecie otrzymywać prezenty-niespodzianki, których nie znajdziecie na blogu. 

7 thoughts on “MOJA WNĘTRZARSKA LISTA ŻYCZEŃ

  1. Mogłabym szczerze, z ręką na sercu powiedzieć też tego wszystkiego potrzebuje 😀 ale o wiele bardziej niż same rzeczy, z których bardzo podoba mi się sofa, regał i toaletka, podoba mi kolorystyka tych rzeczy! Dla mnie idealna 😉

  2. Większość to również i moje wnętrzarskie zachcianki – choć dla siebie wybrałbym więcej rzeczy w kolorze 😉
    A do tego jeszcze dorzuciłabym krzesła Fameg, duży dębowy stół, wełniany dywan i sofę z sofacompany 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *