ZESZYT WSPOMNIEŃ – urlop, remont i ważna rocznica, czyli podsumowanie sierpnia

7 Wrz

zeszyt wspomnień

Witam Was wrześniowo! Zanim na dobre rozpocznie się szkolne szaleństwo, chciałabym podsumować to, co działo się u mnie w sierpniu. Bez zastanowienia mogę stwierdzić, że był to dla mnie jeden z najlepszych miesiąców w życiu. Nie ma się co dziwić, bo w tym czasie wybrałam się na 10-dniowy urlop! (porównując to z ostatnimi 4-dniowymi wakacyjnymi wyjazdami to tegoroczny był strasznie długi 😀 ). Oprócz tego, obchodziłam rocznicę blogowania, a także uporałam się z dokumentami związanymi z założeniem działalności gospodarczej. Wszystkie te wydarzenia znalazły swoje odzwierciedlenie w moim Zeszycie Wspomnień. Zapraszam Was serdecznie na comiesięczne podsumowanie.

Słowacka przygoda

Swój urlop rozpoczęliśmy w malowniczej miejscowości położonej w Pieninach, o czym pisałam Wam już TUTAJ. Z Krościenka pojechaliśmy prosto na Słowację. Pierwszym punktem naszej wyprawy była Tatralandia, czyli ogromny aquapark z dziesiątkami wodnych atrakcji. Warto wybrać się tam w sezonie, bo zewnętrzne zjeżdżalnie są wtedy czynne (najlepszy termin to pochmurny dzień pracy). Następnie odwiedziliśmy Słowacki Raj i dość popularny szlak Sucha Bela z drabinkami, kładkami i innymi hardkorowymi przeszkodami 😀 Ostatnim przystankiem na Słowacji była Bratysława, w której spędziliśmy całe 2 dni.

zeszyt wspomnień

Urlopu ciąg dalszy

Z Bratysławy pojechaliśmy do Keszthely, czyli węgierskiej miejscowości położonej nad Balatonem. Przemierzaliśmy kolejne kilometry wzdłuż zachodniej granicy naszych bratanków. Takich pustostanów i dziewiczych terenów, jeszcze w życiu nie widziałam! Balaton przywitał nas słoneczna pogoda, która utrzymywała się przez cały nasz pobyt. W ciągu trzech dni, które tam spędziliśmy, wybraliśmy się na wycieczkę rowerową, rejs statkiem, była też kąpiel i opalanie (Wy też tak bardzo jak ja nie lubicie się opalać?).

zeszyt wspomnień

Remont, papiery, matura i blogowanie, czyli jak robić cztery rzeczy na raz

Po urlopie zabraliśmy się za remont salki, w której będę udzielać korepetycji. Równocześnie wypisywaliśmy dokumenty i załatwialiśmy inne ważne sprawy związane z założeniem działalności i reklamą (a trochę tego było…i nadal jest). Jak zwykle chciałabym, żeby wszystko było idealnie i na już, co wcale mi nie pomaga. W międzyczasie nadrabiałam blogowe zaległości i przygotowywałam uczniów do matury poprawkowej z matematyki. To był bardzo pracowity tydzień, ale grunt, że widać tego efekty 🙂

zeszyt wspomnień

Rocznica blogowania

Pod koniec sierpnia Archistacji stuknął roczek. Nie mogłam uwierzyć, że to już! Tyle dobrych rzeczy wydarzyło się w ostatnim czasie. Przez te 12 miesięcy bardzo dużo się nauczyłam i dowiedziałam. Robiłam wszystko co mogłam, by mój blog się rozwijał i by publikowane treści miały coraz lepszą jakość. A nie było to łatwe. Pogodzenie blogowania z pracą i projektem inżynierskim to nie lada wyzwanie! Jeśli jeszcze nie czytaliście urodzinowego wpisu to serdecznie Was zapraszam: PIERWSZE URODZINY BLOGA + KONKURS!

zeszyt wspomnień

A Wam jak minął sierpień? Wypełniony był pracą czy może błogim lenistwem?

Zachęcam do zapisania się do mojego NEWSLETTERA, by być zawsze na bieżąco (zerknijcie na prawą kolumnę, tuż pod moim zdjęciem). Oprócz podsumowań i ważnych informacji, w mailach będziecie otrzymywać prezenty-niespodzianki, których nie znajdziecie na blogu. 

  • Tyle świetnych rzeczy się u Ciebie działo! A ten Zeszyt Wspomnień? Coś cudownego, przepięknie to wygląda! 🙂

    • Bardzo dziękuję! Oj, tak, sierpień był dla mnie wyjątkowym miesiącem 😉

  • Alicja

    Fajny pomysł, nie wiem czy ja bym tak ładnie i estetycznie to wszystko ujęła 😉 Pozdrawiam 🙂

    • Zachęcam do stworzenia własnej wersji. To naprawdę nie takie trudne 🙂