MÓJ BALKON W BLOKU

24 Sie

balkon w bloku

Mój balkon w bloku

Szczyt sezonu balkonowego już minął, lato się kończy, a w powietrzu czuć jesień. Nic w tym dziwnego, bo mamy końcówkę sierpnia, a kilka tygodni niemiłosiernych upałów już za nami. Z tej właśnie okazji, chciałabym Ci pokazać mój balkon w bloku, który w końcu jest gotowy! Artykuł ten planowałam opublikować już dawno, ale natłok osobistych spraw, mój wyjazd na wakacje, a następnie żar lejący się z nieba, skutecznie mi to uniemożliwiły. Mam nadzieję, że jesień będzie w tym roku dla nas łaskawa i pogoda pozwoli jeszcze bardzo długo, przesiadywać wieczorami na balkonach i tarasach. Zabiorę Cię dziś do mojego małego ogrodu i pokażę go w całości (a nie tylko częściowo, jak dotychczas). Jeśli jesteś ciekawa jak obecnie wygląda, zostań ze mną!

balkon w bloku

Mój balkon ma powierzchnię 3,2m2, co jest całkiem sporym obszarem (jak na balkon w bloku). Niestety, jego proporcje są mocno zaburzone, bo wymiary wynoszą: 4,3 x 0,75m. Balkon jest bardzo długi i wąski, co skutecznie utrudnia urządzenie funkcjonalnej przestrzeni do wypoczynku. Oprócz tego, jego ściany mają kolor…żółty. I żółte muszą pozostać. Wiesz jak to jest, jeśli czegoś nie da się zmienić to trzeba się do tego dostosować, postanowiłam więc dobrać pozostałe elementy tak, aby jak najlepiej komponowały się z żółcią ścian.

balkon w blokuPierwszą rzeczą, którą zajęłam się była podłoga. Na początku remontu mieszkania zakładałam, że pojawią się na niej deski tarasowe. Bardzo podoba mi się to rozwiązanie i nie dopuszczałam do siebie innej myśli niż ta, że zdecydujemy się właśnie na nie. Niestety, zapomniałam o tym, że balkony w blokach z ubiegłego wieku, są najzwyczajniej w świecie krzywe! U mnie wygląda to tak, że z jednej strony szerokość wynosi 75cm, a z drugiej 80cm. Dodatkowo, krótsze ścianki również ustawione są pod kątem, a podłoga też do najrówniejszych nie należy. Płytki z góry odrzuciliśmy, bo też trzeba byłoby je docinać, co uniemożliwiłoby nam wykonanie prac balkonowych samodzielnie. Długo szukałam jakiegoś linoleum, które byłoby odporne na warunki atmosferyczne (i ładne 😉 ), niestety z marnym skutkiem.

Ostatecznie, zdecydowałam się na sztuczną trawę, choć na początku byłam do niej trochę sceptycznie nastawiona. Gdy jednak zobaczyłam jak duży wybór traw jest marketach budowlanych i jak są przyjemne w dotyku, zmieniłam zdanie. Kupiłam sztuczną trawę o nazwie Miami, której koszt to 80zł/m2. Zależało mi na tym, aby była ona bardzo podobna do naturalnej i by przyjemnie się po niej stąpało. Trawę kładzie się w dosłownie kilkanaście minut. Wystarczyło dociąć ją nożykiem, położyć na podłodze i tyle (nie trzeba było jej nawet przyklejać). Odkurza się ją, tak jak zwykły dywan, a chodzenie po niej jest bardzo przyjemne. Jak na razie widzę same plusy tego rozwiązania! Zobaczymy jak będzie wyglądać po zimie, choć zastanawiam się też czy jej nie zwinąć i nie schować do piwnicy na okres największych mrozów.

balkon w blokuKolejno, zabrałam się za osłonięcie barierki. Brałam pod uwagę dwie opcje. Pierwszą z nich była drewniana balustrada. Wygląda naprawdę ładnie, ale jej wykonie jest dość czasochłonne, a koszt – wysoki. Zdecydowałam się więc na popularną matę bambusową, która nieźle się prezentuje, jest niedroga i doskonale spełnia swoją funkcję. Kosz takiej maty to około 50zł za 3 metry długości (i metrową wysokość) To dobra i niedroga opcja, która doskonale sprawdzi się na każdym balkonie.

balkon w blokuKolejno, przyszedł czas na meble. Jeśli śledzisz Archistację na bieżąco to wiesz, że na moim balkonie wiele z nich wykonałam samodzielnie. Najbardziej dumna jestem z siedziska, które mogłaś już oglądać w tym artykule:

SIEDZISKO NA BALKON DIY

balkon w bloku

Oprócz siedziska, na balkonie stanął też komplet do siedzenia – krzesła+stolik z Ikea o nazwie Askholmen. To idealne rozwiązanie na małe balkony, bo zarówno krzesła, jak i stolik są składane i zajmują niewiele miejsca. Stolik jest półokrągły, więc zbyt mocno nie wystaje i nie tamuje przejścia.

balkon w bloku

Na balkonie nie mogło zabraknąć też puf, które wykonałam z drewnianych skrzynek. Chowam w nich świece, koce i inne drobiazgi. Jeśli również chcesz sobie stworzyć taką pufę, tutaj dowiesz się jak ją wykonać krok po kroku:

PUFA Z DREWNIANEJ SKRZYNKI DIY

balkon w bloku

Z drewnianych skrzynek stworzyłam także regał na kwiaty, na razie trochę prowizoryczny. W przyszłym roku mam zamiar zastąpić go czymś zdecydowanie bardziej profesjonalnym i większym 😉

balkon w bloku
Balkon oświetliłam sznurem świetlnym oraz świecami, które wieczorem tworzą przyjemny klimat. Może w następnym sezonie pomyślę o czymś jeszcze.

balkon w bloku
No to na koniec mam dla Was jeszcze kilka zdjęć mojego balkonu. Oglądajcie i inspirujcie się 🙂

balkon w bloku
.

balkon w bloku
.

balkon w bloku
.

balkon w bloku

.

balkon w bloku
.

balkon w bloku
.

balkon w bloku
.

balkon w bloku

.

balkon w bloku

.

Jak podoba Ci się mój balkon w bloku? A Ty jak urządziłaś swój balkon? A może to dopiero przed Tobą? 🙂


Zapraszam do zapisania się do grupy MOJE MAŁE MZnajdziecie tam interesujące porady dotyczące aranżacji wnętrz, dekoracji, a także aspektów związanych z organizacją przestrzeni w swoim mieszkaniu. Sami również możecie się udzielać (a nawet jest to wskazane!), chwalić swoją przestrzenią i inspiracjami znalezionymi w Internecie. Jeśli chcecie dołączyć do dyskusji związanej z kupnem, wykończeniem, aranżacją i dekoracją mieszkania, koniecznie zapiszcie się do grupy

Kliknij w link, aby przejść do grupy: Moje małe M

balkon w bloku

4 thoughts on “MÓJ BALKON W BLOKU

  1. Bardzo przyjemny balkon, nawet jeśli wymiary rzucają wyzwanie 🙂
    Ja mam kłopot ze swoim: w poniemieckiej przedwojennej kamienicy, przebudowanej w latach 50. Balkony, „doklejone” do elewacji z ułańską fantazją stalinowskiego budownictwa, są otwarte (nie schowane w budynku), podłużne z zaokrąglonymi końcami i umieszczone w takim miejscu elewacji, gdzie ściany tworzą 2 łuki, przez co balkon zwęża się na końcach. Mój balkon jest ostatni, na 4. piętrze i przez to trzeba było zadbać o jakieś osłonięcie od góry. Jest więc domowej roboty daszek, już dość stary i niedługo trzeba będzie go wymienić. Balkon jest kompletnie nieustawny i przez to nieosłonięcie niczym czuję się cały czas na widoku. Trudno też postawić np. jakiś stojak na rośliny, bo przy większym wietrze najzwyczajniej nam wszystko zwieje. Estetycznie trochę pomogło zasłonięcie balustrady osłoną pcv a la bambus. Udało mi się wcisnąć też stolik, donicę z pomidorami i kilka skrzynek z kwiatami na poręczy.
    Ogólnie, jak na warunki i nieustawność balkonu, zrobiłam co mogłam, ale patrzę z zazdrością na przytulne, zaciszne kąciki balkonowe, zachęcające do wieczornego czytania, takie jak Twój 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *