ZORGANIZUJ SIĘ – jak efektywnie pracować w domu?

1 Lut

Każdy powinien zdawać sobie sprawę z czym wiąże się praca w domu. Jak wygląda Twoja nauka do egzaminów? Czy wszystko jest od niej ciekawsze? Jeśli łączysz pracę ze studiami, nie muszę Ci chyba tłumaczyć jak ważna jest dobra organizacja czasu. Prowadzisz własną działalność i pracujesz w domu? Ma to swoje plusy i minusy. Decydując się na tę formę aktywności, trzeba być efektywnym. To bardzo ważna kwestia, z którą wiele osób sobie nie radzi. Mam jednak bardzo dobrą wiadomość – tego można się nauczyć!

Jako, że wszystkie powyższe przykłady poniekąd mnie dotyczą, chciałabym podzielić się dzisiaj moimi sposobami na efektywną pracę. Na co dzień, robię wiele rzeczy. Bardzo nie lubię bezczynności, dlatego nie mogę narzekać na nudę. Najtrudniej przychodzi mi połączenie wszystkiego tak, by w danej chwili zajmować się tylko jedną sprawą. Bez umiejętności skupienia się na wykonywanym zadaniu, nic nie udałoby mi się zrobić. Ciągle uczę się, próbuję nowych rzeczy, sprawdzam innowatorskie rozwiązania. Staram się mieć wszystko pod kontrolą i nie przesadzać. Poniżej zamieściłam najważniejsze kwestie, które pozwoliły mi na zwiększenie mojej produktywności. Może i u Ciebie się sprawdzą?

2 ramka

Rób sobie przerwy pomiędzy blokami pracy. Już jakiś czas temu odkryłam aplikację Clear Focus (Pomodoro) i jestem nią oczarowana. Można ustawić w niej bloki czasowe, podczas których automatycznie zostaną wyłączone efekty dźwiękowe, by nie zakłócać nam pracy (możliwe są różne kombinacje). Po każdym etapie, ustalamy sobie przerwę (tak jak w szkole). Fajne jest to, że nie przeszkadzają nam dźwięki aplikacji czy wiadomości, na które najchętniej od razu byśmy odpowiedzieli.

Miej przy sobie kartkę na brudno. Jeśli w trakcie wykonywania ważnego zadania, przyjdzie Ci do głowy jakiś ciekawy pomysł lub sprawa, o której zapomniałeś, miej przy sobie czystą kartkę i wszystko przelej na papier. Jeśli tego nie zrobisz możesz być pewien, że gdy skończysz wykonywać zadanie, nie będziesz mógł przypomnieć sobie, o co chodziło. Z drugiej strony, jeśli zaczniesz się tym zajmować w danej chwili, najprawdopodobniej rozproszysz się i ciężko będzie Ci wrócić do wykonywanej czynności.

Sprawy, które można załatwić w ciągu 5 minut załatw od razu (jeśli nie jesteś w trakcie wykonywania ważnej czynności) lub zapisz na osobnej kartce. Zajmie Ci to naprawdę niewiele czasu, a po co zaśmiecać nimi organizer? Wpisując do niego wszystkie, nawet najmniej ważne zadania, ich ilość Cię przytłoczy.

Pracuj przy biurku. Od tego w zasadzie powinnam zacząć, bo to kluczowa kwestia. Siedzenie przy biurku podczas pracy to podstawa! Wiem, że kanapa lub łóżko wydają się wygodniejszym miejscem do nauki, ale możesz być pewien, że obniży to Twoją efektywność. Jak najszybciej wprowadź w życie zasadę: praca przy biurku, odpoczynek na kanapie. Wiem to z własnego doświadczenia. Zostając rano w łóżku bądź kładąc się do łóżka z laptopem, mogę być pewna, że prędzej czy później przejdę w stan błogiego snu i nic produktywnego nie uda mi się zrobić. Oczywiście, uwielbiam poranki z laptopem na kolanach. Pozwalam sobie na nie, gdy mam luźniejszy dzień.

Poznaj siebie. Bardzo ważne jest rozplanowanie zadań do wykonania w zgodzie z własną naturą. Wiem, że rano i do południa jestem bardzo efektywna, po południu jest już trochę gorzej. Późnym wieczorem natomiast, myślę tylko o tym, by położyć się do łóżka. Tak więc, rano załatwiam sprawy, które wymagają ode mnie skupienia. Staram się dobierać zadania tak, by uwaga potrzebna do ich wykonania, mogła maleć z coraz późniejszą godziną. Uwielbiam wieczorem porządnie się zmęczyć i właśnie tę porę wybieram na aktywność fizyczną. Staram się wszystko zorganizować tak, bym już później nic nie musiała robić. W trakcie nauki do egzaminów (jeśli zajdzie taka potrzeba) chodzę spać przed północą i wstaję bardzo wcześnie. Taka opcja o wiele bardziej odpowiada mi niż nocne ślęczenie przy książkach.

Wysypiaj się! Jeśli któregoś dnia „zarwę nockę”, następnego jestem bardzo mało produktywna. Zmęczenie sprawia, że nie myślę kreatywnie i ciągle przysypiam. Nie pomaga mi nawet yerba mate i zielona herbata. Z tego właśnie powodu, staram się codziennie przesypiać minimum 6h (najczęściej 7-8h), by następnego dnia budzić się wypoczętą i uśmiechniętą. Bardzo ważny jest dla mnie regularny sen. Wyrobiłam sobie nawyk wstawania codziennie o tej samej porze (około godziny 6.30). Mój organizm na tyle się do tego przyzwyczaił, że sam domaga się snu o odpowiedniej porze. Oczywiście, są takie sytuacje, w których muszę posiedzieć trochę dłużej, bo nie zrobiłam czegoś wcześniej albo nie miałam na to czasu. Nie zdarzają się one jednak na tyle często, by cokolwiek rozregulować.

Pozwól sobie na oddech. Dzięki temu wrócisz do pracy ze zdwojoną siłą. Przejdź się na spacer, zjedz sałatkę owocową, zrób kilka brzuszków. Przerwy w pracy są bardzo ważne, bo pomagają na chwilowy detoks. Najważniejsze jest, by nie spędzić jej przed ekranem komputera, bo nie spełni ona swojego zadania.

Korzystaj z organizera. Nie muszę chyba mówić Ci jak ważne jest posiadanie kalendarza, w którym możesz zapisywać swoje cele, zadania do wykonania czy postępy w realizacji marzeń. Warto mieć go zawsze przy sobie, by nie mieć wrażenia zmarnowanego czasu oraz poczucia, że „nie wiem w co ręce włożyć”.

Pozbądź się rozpraszaczy i pożeraczy czasu. Jeśli Twoja ręka automatycznie sięga po smartfona, gdy tylko usłyszysz jego sygnał, najlepszym sposobem jest zainstalowanie aplikacji Pomodoro (lub innej tego rodzaju). Można także zablokować wyświetlanie wybranych przez siebie stron w czasie ustalonych godzin pracy.

Utrzymuj porządek wokół siebie. To naprawdę ważna kwestia. Nikt nie lubi pracować, gdy wokół niego jest bałagan. Dlatego warto każdego ranka poświęcić chociaż 15 min na oczyszczenie przestrzeni wokół siebie. Gwarantuję, że pomoże Ci to w efektywnej pracy. Dodatkowo, wyobraź sobie sytuację, że wstajesz od biurka i widzisz brudne naczynia. Co robisz? Osobiście, nie mogę się powstrzymać i wkładam je do zmywarki lub myję w zlewie. Po chwili zauważam rozsypaną na podłodze mąkę, którą koniecznie muszę pozamiatać. I tak z 5 minutowej przerwy, tworzy się minimum półgodzinna.

Pozwól sobie czasem na nicnierobienie. Zorganizuj sobie dzień całkowitego detoksu, w którym NIC NIE MUSISZ. Bardzo ważne jest, by nie pomijać go w planowaniu i organizacji. Chwila wytchnienia pozwoli oczyścić nasz umysł i następnego dnia wrócić do pracy z głową pełną pomysłów. Warunek jest jeden: w tym dniu nie możesz się niczym przejmować, zamartwiać i… zbyt dużo myśleć. Warto także zrezygnować z korzystania z komputera i aplikacji. Niech nicnierobienie wiąże się z byciem offline. Dobrym pomysłem jest wybranie się na wycieczkę do lasu, na rower czy nad jezioro. Natura sprzyja wyciszeniu i zapomnieniu o sprawach życia codziennego.

1 ramka

Spróbuj zastosować się do powyższych rad, a odczujesz naprawdę ogromną różnicę i przypływ motywacji. Jestem pewna, że niektóre z nich i u Ciebie się sprawdzą. Chętnie poznam również Twoje skuteczne metody na zwiększenie produktywności. Koniecznie zostaw po sobie ślad w komentarzu.

 Zachęcam do zapisania się do mojego NEWSLETTERA, by być zawsze na bieżąco (zerknijcie na prawą kolumnę, pod moim zdjęciem). Oprócz tygodniowego podsumowania, w mailach będziecie otrzymywać prezenty-niespodzianki, których nie znajdziecie na blogu. 

  • Natalia

    Dzięki za porady! Zaraz wezme i wpisze w mój notes te rzeczy!

    • Cieszę się 🙂 Mam nadzieję, że się przydają 🙂

  • 0jla

    Mnie chyba musieliby usunąć Internet, żeby się nie rozpraszać, hahah 😀
    Ja chętnie poczytałabym coś o tym jak zmotywować się do wykonywania takich zadań 🙂

    • Możesz sobie ustawić blokadę na internet w czasie, gdy się uczysz 😛
      Wpis o motywacji na pewno się pojawi, bo to równie ważna kwestia 🙂

  • Praca w domu w moim przypadku wymaga ogromnej determinacji, planowania wszystkiego z góry w organizerze i jest to naprawdę niezłe wyzwanie 🙂 Uwielbiam mieć czas na wszystko, ale jest to możliwe tylko dzięki dobrej i przemyślanej organizacji 🙂

    • Tak zgadzam się, organizacja i ustalenie sobie z góry określonego grafiku to podstawa 🙂

  • Ja do tego co napisałaś dołączyłabym jeszcze poranny spacer:) rano odprowadzam dzieci do szkoły i potem mam 15 minutowy spacer, po którym zdecydowanie lepiej mi się pracuje. Jestem dotleniona, a w jego trakcie mogę sobie poukładać w głowie różne rzeczy i jak wracam do domu, to od razu wiem za co się zabrać:)

    • Uwielbiam spacery! Gdy tylko tracę wenę lub nic mi nie idzie, ubieram się ciepło i idę na spacer. Już nie mogę doczekać się wiosny, gdy grzechem będzie siedzenie w domu i spacery będą mi sprawiały jeszcze większą przyjemność <3

  • Właśnie dość długo to wszystko odkrywałam i teraz staram się stosować 🙂
    Fajnie, że to zebrałaś.

    • Mi też sprawiło to sporo czasu. Pomyślałam, że może się to przydać komuś, kto jest na samym początku drogi ku lepszej organizacji 🙂

  • Ja ostatnio dostałam nauczkę – jeżeli macie system do organizacji (planer, aplikacja) to JEDNA! Ważne wydarzenie wpisałam tylko w 1 miejsce, sprawdziłam termin w drugim, był wolny, zaplanowałam kolejne ważne wydarzenie. Bardzo niezręczna sytuacja, nie polecam! A artykuł świetny, szczególnie o pracy przy biurku, a nie na kanapie 😉

    • Masz świętą rację. Najlepiej jest mieć tylko jeden organizer i ewentualnie jakieś pomocnicze plany miesięczne. Osobiście, jeśli mam za dużo narzędzi to nie potrafię wszystkiego ogarnąć. Jest jeszcze gorzej niż jakbym nie miała nic 😉

  • Ja wprawdzie nie prowadzę własnej firmy, na dodatek jestem jeszcze na urlopie macierzyńskim, ale.. przed urodzeniem synka pracowałam zdalnie (i zamierzam tak dalej pracować).
    Z jednej strony to świetna opcja, bo nie traci się czasu na dojazdy, nie trzeba się specjalnie przejmować swoim strojem, ale…
    taka praca z domu ma też wiele „zagrożeń”. Rozproszenia i zajęcia się „innymi” sprawami. 🙂
    Stosuję większość z przedstawionych przez Ciebie zasad, ale jestem przekonana, że wielu osobom przyda sie ten wpis 🙂

    • Ten kto nigdy nie pracował na własną rękę , może myśleć, że praca w domu ma same plusy, że to idealne rozwiązanie. Tymczasem, w naszych czterech ścianach czyha bardzo wiele zagrożeń i potrzeba niesamowitej samodyscypliny, by wytrwać w swoich postanowieniach i co najważniejsze – nie rozpraszać się 🙂

  • Bardzo przydatny post. Będę zaglądać częściej, a zwłaszcza do działu o organizacji właśnie.

  • Madzia

    iiii wspomnienia…. Kubek…. Wiedeń :] Plac przed Ratuszem :]

    • Taaaak! Wiedeński jarmark świąteczny jest taki klimatyczny <3

  • Ciekawe porady i godne zastosowania:)

    • Dziękuję! I powodzenia we wprowadzaniu ich w życie 🙂