ZESZYT WSPOMNIEŃ – pierwszy miesiąc za mną!

Już marzec! Kiedy ten czas minął? Ponad miesiąc temu zaczęłam prowadzić mój Zeszyt Wspomnień, a czuję się jakby to było wczoraj. Chciałabym podzielić się dzisiaj z Wami moimi pierwszymi odczuciami związanymi z dokumentowaniem codzienności i zainspirować Was do założenia własnego albumu.

tydzien 1

Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na temat Zeszytu Wspomnień, serdecznie zapraszam Was do lektury poprzedniego wpisu z tej serii. Tłumaczę w nim dokładnie, na czym to wszystko polega: ZESZYT WSPOMNIEŃ ? moja wersja Project Life.

Prowadzenie zeszytu ze zdjęciami i wspomnieniami to idealny sposób na zatrzymanie ulotnych chwil. Pomimo tego, że luty nie był obfity w wydarzenia wielkiej rangi, bez problemu zdołałam zapełnić cztery kartki A4, czyli po jednej w każdym tygodniu. Kolejne strony zawierają zdjęcia, krótkie opisy i dekoracje w postaci ozdobnych napisów, taśmy washi tape czy kolorowych naklejek. Dzięki takiemu albumowi możemy pielęgnować wspomnienia. To o wiele tańsza opcja niż popularny teraz Project Life. Zeszyt Wspomnień może stać się jego zamiennikiem.

Co nam daje prowadzenie Zeszytu Wspomnień?

Przede wszystkim, co tydzień musimy zastanowić się, co fajnego wydarzyło się w przeciągu ostatnich siedmiu dni. Zeszyt Wspomnień pozwala na bieżąco odnajdywać powody do wdzięczności. Uczy nas cieszyć się z małych rzeczy. Jest także wspaniałą pamiątką, po którą z chęcią sięgniemy za kilka lat…

tydzien 2

Mój Zeszyt Wspomnień

Zdaję sobie sprawę z tego, że dla niektórych mój Zeszyt Wspomnień może być trochę za bardzo chaotyczny. Odbieram to jak komplement, bo właśnie na takim efekcie mi zależy. Prowadzenie albumu umożliwia mi przelanie emocji, które w danej chwili mi towarzyszą (dlatego tak bardzo ważna jest regularność). To, co siedzi gdzieś głęboko we mnie, nigdy nie jest uporządkowane. Dlatego, by ogarnąć ważne sprawy i ustalić plan dnia potrzebny jest mi organizer. W przypadku Zeszytu Wspomnień nic wcześniej nie planuję, bo chcę uchwycić spontaniczność. Staram się jednak zawsze wybierać dwa przewodnie kolory, które łączą ze sobą wszystkie elementy i w jakimś stopniu niwelują wrażenie bałaganu 😉

Wywoływanie zdjęć

Drukuję zdjęcia na papierze fotograficznym 10x15cm na domowej drukarce. To dla mnie najwygodniejszy i najtańszy sposób otrzymania zdjęć w wersji papierowej. Jeśli nie macie możliwości wydrukowania fotografii w domowym zaciszu, w wielu punktach znajdziecie fotokioski, które umożliwiają natychmiastowe ich wywołanie np. w Rossmannie lub w salonie Fotojoker. Myślę, że te 1-2 zdjęcia tygodniowo nie jest jakimś ogromnym kosztem i każdy z nas może sobie na to pozwolić.

tydzien 3

Mój sposób na uzupełnianie Zeszytu Wspomnień – ETAPY

1. Przegląd zdjęć z minionego tygodnia

W tej kwestii bardzo pomocny jest mi Instagram. Uwieczniam na zdjęciach najważniejsze codzienne chwile i publikuję je na moim profilu. W niedzielę wieczorem, gdy przychodzi czas uzupełniania mojego Zeszytu Wspomnień, przeglądam fotografie tam umieszczone i wybieram te najlepiej oddające charakter zeszłego tygodnia. Robię także przegląd zdjęć znajdujących się na karcie SD mojego aparatu. Na koniec wybieram dla nich stosowne miejsce na wcześniej przygotowanej kartce A4.

Zwykle decyduję się na zdjęcia, które utrzymane są w podobnej kolorystyce. Dzięki temu każda strona wydaje się spójna sama w sobie, ale zupełnie różna od innych.

2. Bilety, rysunki, grafiki

Drugą rzeczą, jaką zawieram na kolejnych stronach mojego albumu są bilety wstępu do muzeum, kina czy na ważne wydarzenie. Od kiedy pamiętam zbierałam bilety, ale z czasem ginęły one na dnie szuflady. W Zeszycie Wspomnień umieszczam dodatkowo moje rysunki i grafiki.

3. Tekst

Opisuję pokrótce wydarzenia, które miały miejsce w minionym tygodniu. Używam do tego zwykłego czarnego cienkopisu. Nie chodzi o to, by na kartce zapisać wszystko, co zdarzyło się w przeciągu ostatnich siedmiu dni. Ważne jest, by zawrzeć to, co utkwiło nam w pamięci, rzeczy, które chcielibyśmy zatrzymać. Staram się zapisywać także myśli, które aktualnie zaprzątają moją głowę.

4. Ozdobne napisy

Występują najczęściej jako podpisy pod zdjęciami. Ich barwa dopasowana jest do przewodniego koloru. Urozmaicają kolejne kartki mojego zeszytu i sprawiają, że staje się on bardziej spersonalizowany.

5. Naklejki lub wycięte przeze mnie motywy

To już ostatni etap uzupełniania Zeszytu Wspomnień. Naklejki, washi tape i ciekawe motywy dopełnią całości oraz ozdobią nasz album. Koniecznie muszę sprawić sobie nową partię naklejek, bo moje szkolne zbiory zawierają w przewadze takie, z wizerunkiem postaci z bajek.

tydzien 4

[bardziej osobiste opisy, które widnieją na zdjęciach zostały celowo rozmazane]

Co powiecie na marcowe wyzwanie? Może zaczniecie prowadzić swój własny album? Naprawdę polecam tę formę pielęgnowania wspomnień. Oprócz tego, że tworzymy wspaniałą pamiątkę, to jeszcze możemy wyżyć się artystycznie.

W najbliższym czasie planuję przygotowanie dodatków dla fanów Project Life. Nadają się one także do uzupełniania Zeszytu Wspomnień. Na razie nic więcej nie zdradzę 😉

Zachęcam do zapisania się do mojego NEWSLETTERA, by być zawsze na bieżąco (zerknijcie na prawą kolumnę, tuż pod moim zdjęciem). Oprócz tygodniowego podsumowania, w mailach będziecie otrzymywać prezenty-niespodzianki, których nie znajdziecie na blogu. 

4 thoughts on “ZESZYT WSPOMNIEŃ – pierwszy miesiąc za mną!

  1. Pięknie to wygląda, poza tym po jakimś czasie super będzie przeglądać sobie taki zeszyt. Ja chyba jestem na coś takiego zbyt leniwa, albo po prostu mało rzeczy w ciągu tygodnia u mnie się dzieje 😀

    1. U mnie też jakoś bardzo dużo się nie dzieje, szczególnie w zimowym okresie, kiedy to najchętniej nie wychodziłabym spod kołdry 😉
      Myślę, że za rok fajnie będzie powspominać. Nie mówiąc już o tym co będzie za kilka czy kilkanaście lat 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *