PROJEKT POKOJU CHŁOPCA I BAWIALNI, INSPIROWANY MONTESSORI

21 Lut
Metoda Montessori – projekt pokoju

Metoda Montessori jest mi znana już od jakiegoś czasu. Nie miałam z nią jednak wiele do czynienia. W projektowaniu wykorzystywałam jedynie jej niektóre założenia. Aż do momentu, gdy zgłosiła się do mnie Ola, z prośbą o zaprojektowanie wnętrza jej domu. „Chciałabym, by pokój mojego synka oraz bawialnia były urządzone zgodnie z metodą Montessori” – napisała w jednym z maili. Postanowiłam podjąć wyzwanie i zaaranżować jej dom, wraz z pokojami, o których wspomniała.

W tym artykule nie będę przekonywać Cię do słuszności tej metody, bo mój blog nie jest parteringowy i nigdy taki nie będzie. Choć z drugiej strony, projektowanie wnętrz jest ściśle związane z wpływem otoczenia na człowieka, podobnie jak metoda Montessori. Stąd właśnie pomysł na temat dzisiejszego artykułu. Chciałabym przedstawić ją w obiektywnym świetle i pokazać Ci projekt pokoju chłopca oraz bawialni, które zaprojektowałam, zgodnie z jej założeniami. Opiszę także podstawowe zasady, którymi się kierowałam w jego urządzaniu. Jeśli zainteresuje Cię ten temat, zachęcam do odwiedzenia bloga Kasi – www.kukumag.pl, który jest poświęcony w całości metodzie Montessori.

Jeśli nigdy nie słyszałaś o Montessori, postaram się krótko wytłumaczyć czym jest i jakie są jej podstawowe założenia. Według tej metody, pokój przede wszystkim ma być zaprojektowany dla dziecka i to jemu służyć. Odpowiednio zaaranżowana przestrzeń stymuluje jego rozwój, pobudza kreatywność, daje poczucie bezpieczeństwa i motywuje do samodzielności. Odpowiednie „przygotowanie otoczenia” (czyli spełnienie wszystkich założeń) ma umożliwić dziecku swobodny rozwój.

POKÓJ DZIECKA WEDŁUG MONTESSORI – ZASADY

  • meble mają być dostosowane do wzrostu dziecka, dzięki czemu ma dostęp do zabawek, książek i ubrań. To sprawia, że staje się bardziej samodzielne;
  • każda rzecz powinna mieć swoje miejsce, bo to ułatwia orientację w przestrzeni i utrzymanie porządku w pokoju;
  • prostota i minimalizm oraz naturalne i stonowane kolory, czyli jak najmniej rozpraszaczy i przepełnionych półek z zabawkami, wspomogą koncentrację;
  • otaczanie się pięknymi rzeczami – ładnymi zabawkami, plakatami i naturalnymi materiałami;
  • brak ciężkich, niebezpiecznych i szklanych przedmiotów, co wzmacnia poczucie bezpieczeństwa i zapewnia swobodę ruchów.

Pokój chłopca i bawialnia, które za chwilę zobaczysz, mieszczą się w domu szeregowym na piętrze. Jeden z nich będzie pełnił funkcję sypialni, a drugi bawialni. Każdy z nich ma powierzchnię ok 11,5m2. Jak na razie, będzie z nich korzystał prawie 2-letni chłopiec. Gdy pojawi się rodzeństwo, przeznaczenie pokoi się nie zmieni. Dopiero, gdy dzieci będą starsze, każde z nich będzie miało swój pokój.

STREFY WEDŁUG METODY MONTESSORI

  • spanie – w pokoju zaproponowałam łóżko na niskim stelażu (według Montessori odpowiedni jest także materac, położony na podłodze), tak by chłopiec mógł sam wchodzić i schodzić z łóżka. Zdecydowałam się na konstrukcję w kształcie domku, wykonaną z sosny, w możliwie najprostszej formie. Strefę do spania zaaranżowałam w cichym i spokojnym miejscu, pozbawionym rozpraszaczy i wolnym od hałasów.
  • przebieranie – ubrania umieściłam w niskiej szafie oraz regale, tak by chłopiec miał do nich wgląd i mógł zaangażować się w ubieranie. Szafa pochodzi z kolekcji Stuva z IKEA i jest dostosowana do wzrostu dziecka. Do przechowywania codziennych ubrań, można wykorzystać też regał Trofast z IKEA oraz plastikowe lub materiałowe pojemniki. Ubrania są odpowiednio posegregowane, a pudełka oznaczone, dzięki czemu chłopiec będzie wiedział, co gdzie jest. Lustro, które zawiesiłam obok szafy, jest nietłukące. Zachęca do poznawania świata i rozbudzania wyobraźni.
  • nauka – chłopiec ma dostęp do wszystkich książek i pomocy (czyli zabawek). W pokoju, zaproponowałam płytkie półki na książki (to tak naprawdę półki na zdjęcia Mosslanda z IKEA), dzięki którym, okładki są dobrze widoczne i zachęcają chłopca do sięgnięcia po nie. W kąciku czytelniczym, znajduje się też siedzisko oraz miękkie poduszki. Pomoce ustawiłam na otwartym regale. Mniejsze elementy umieściłam w niewielkich koszach. Lamperia podzieliła wizualnie ściany na dwie strefy – zieloną, dostosowaną do wzrostu dziecka i białą, dopełniającą wysokość pokoju.
  • zabawa – tę strefę urządziłam w osobnym pokoju. Na środku, położyłam płaskotkany dywan, czyli idealne miejsce do zabawy. Niskie regały zapewniają dostęp do wszystkich zabawek. Do ich przechowywania, świetnie sprawdzi się system Trofast z IKEA. Można wypełnić go specjalnymi pojemnikami lub wyposażyć w półki. W strefie zabawy, nie mogło zabraknąć stolika i krzesełek. W końcu gdzieś muszą powstawać prace plastyczne. Oprócz tych elementów, przewidziałam miejsce na namiot tipi i huśtawkę.

Zdaję sobie sprawę, że na mniejszych powierzchniach, trudniej będzie zaprojektować pokój, według powyższych zasad. W tym projekcie, miałam spore pole do popisu, bo do dyspozycji były dwa pokoje. By pomieścić wszystkie zabawki, bardzo często trzeba wstawić pionowy regał, bo na poziomy nie ma miejsca. Jeśli jesteś w takiej sytuacji, możesz postarać się choć częściowo wykorzystać założenia tej metody, jeżeli oczywiście masz na to ochotę. W dolnej części pokoju, szafki i półki zostaw otwarte, a te wyżej – mogą być zamknięte. Zadbaj o ładny, spokojny wystrój oraz nie zapomnij o krzesełku, stoliku i dostępie do książek.

Mam nadzieję, że projekt i tematyka artykułu okazała się dla Ciebie ciekawa. Czy metoda Montessori była Ci wcześniej znana? W najbliższym czasie pojawi się tu trochę moich projektów, bo jestem na końcowym etapie kilku z nich 😉 O czym chciałabyś przeczytać następnym razem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *