KUCHNIA OTWARTA NA SALON – MOJA OPINIA

4 Mar
Otwarta kuchnia – moja opinia

„Kuchnia otwarta czy zamknięta?” to zaraz obok „wanna czy prysznic?”, najczęściej pojawiający się dylemat, z którym musimy się zmierzyć w trakcie remontu mieszkania. Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo sporo zależy od metrażu, układu pomieszczeń, a także trybu życia i innych zależności. Dzisiaj podzielę się moją opinią na ten temat oraz wszystkimi „za” i „przeciw”, które zauważyłam po ponad roku użytkowania otwartej kuchni.

W obecnym lokum, mieszkamy już 1,5 roku. Zanim przystąpiliśmy do remontu, kuchnia i salon były oddzielnymi pomieszczeniami. Kuchnia miała kształt wagonu i powierzchnię trochę ponad 5m2, a salon około 12m2. Naszą pierwszą poważną decyzją remontową było wyburzenie ściany, między kuchnią a salonem. Z otwartej kuchni korzystaliśmy w wynajmowanym mieszkaniu i taki układ bardzo nam odpowiadał.

Kuchnię oddzieliliśmy od salonu, przy pomocy barku. Służy nam on jako stół, przy którym spożywamy posiłki (przede wszystkim śniadania i obiady). Zarówno w obecnym układzie, jak i w pierwotnym, trudno byłoby wydzielić miejsce na osobny stół z krzesłami (no chyba, że jakiś naprawdę malutki, gdzieś w kącie). Dodatkowo, gdyby nie barek, blatu roboczego byłoby zdecydowanie zbyt mało.

Hokery, które pod nim stoją, nie są tapicerowane. Dzięki temu, łatwiej je wyczyścić. Są niższe, niż standardowe krzesła barowe (posiadają regulację, ale ich najmniejsza wysokość to 63cm), bo zależało nam na tym, by barek był przedłużeniem blatu (należy wiedzieć, że krzesła, powinny być niższe od blatu o około 30cm). Zlew został zasłonięty pionową płytą meblową, o tej samej nazwie, co blat (dąb arlington). Dodatkowo, w miejscu, gdzie obecnie stoi wysoka zabudowa, znajdowały się drzwi, które skutecznie uniemożliwiały maksymalne wykorzystanie przestrzeni.

ZALETY OTWARTEJ KUCHNI

Powiększenie przestrzeni

Wyburzając ścianę, otrzymaliśmy większą przestrzeń. Salon i kuchnia nie przypominają już „klitek”. Poza optycznym powiększeniem, trzeba pamiętać o tym, że ściana również ma swoją grubość i zajmuje cenne miejsce.

Większe możliwości aranżacyjne

Wąską i małą kuchnię, trudno jest urządzić, zgodnie z zasadami ergonomii. Otwierając kuchnię na salon i pozbywając się drzwi, zyskaliśmy większe możliwości aranżacyjne tj. ustawienie wysokiej zabudowy czy zaplanowanie większej ilości blatu roboczego. Otwartą kuchnię w małym mieszkaniu, łatwiej jest urządzić w praktyczny sposób.

Kontakt z mieszkańcami

Nie tylko z mężem czy żoną, ale też z dziećmi, które bawią się w salonie. Przygotowanie posiłków w otwartej kuchni jest przyjemniejsze, bo można w trakcie rozmawiać z osobami, które spędzają czas w pokoju dziennym. Ta kwestia jest szczególnie ważna, jeśli nie przepadasz za gotowaniem.

Więcej miejsca do przyjmowania gości

Otwarta kuchnia świetnie sprawdza się także podczas wszelkich przyjęć (choć w tym zakresie jest też jedna wada, ale o niej za chwilę), szczególnie w małym mieszkaniu. Chcąc przygotować posiłki, nie trzeba znikać w kuchni na długi czas. Dodatkowo, otwierając kuchnię na salon, zyskujemy więcej przestrzeni, która jest na wagę złota, jeśli chcemy zorganizować domówkę na kilkanaście osób na kilkunastu metrach kwadratowych 😉

WADY KUCHNI OTWARTEJ NA SALON

Roznoszenie się zapachów

Nie będę ściemniać, zapachy roznoszą się po całym mieszkaniu. Dlatego też, gdy smażymy coś na tłuszczu, staramy się pamiętać o zamknięciu drzwi do pokoi. Układ okien w naszym salonie i kuchni jest o tyle komfortowy, że z łatwością można zrobić przeciąg i pozbyć się uciążliwych zapachów. Mając kuchnię otwartą, staramy się nie smażyć ryb w dzień, w który mają przyjść goście, frytki natomiast pieczemy w piekarniku.

Utrzymywanie względnego porządku

Nie możemy po prostu zamknąć kuchni, gdy chcemy odpocząć (a przeszkadzają nam niepozmywane naczynia) lub gdy przyjdą niespodziewani goście (choć przecież bałagan to rzecz ludzka 😉 ). Dodatkowo, przed przyjęciem, z jednej strony wolelibyśmy zamknąć kuchnię, a nie sprzątać ją w pośpiechu, a z drugiej, wszystkie domówki, i tak zawsze kończą się w kuchni 😉 Poza tym otwarta kuchnia „uczy” regularnego sprzątania i utrzymywania względnego porządku.

Dopasowanie kuchni do salonu

W przypadku otwartej kuchni, tworzy ona z salonem jedną przestrzeń. Łącząc te dwa pomieszczenia, trzeba zadbać o to, by była ona spójna kolorystycznie i stylistycznie. Warto zwrócić uwagę na dekorację okien oraz dominujące kolory. Najłatwiej jest to zrobić, powielając barwy, zarówno dodatków, jak i mebli.

MOJA OPINIA

W naszym przypadku pozytywne aspekty, przyćmiewają te negatywne. Osobiście, jestem bardzo zadowolona otwartej kuchni i zdecydowałabym się na nią ponownie. W małych mieszkaniach, takie rozwiązanie jest bardzo praktyczne i coraz więcej osób się na nie decyduje. Dzięki wyburzeniu ściany, dodajemy „oddechu” całej aranżacji i przede wszystkim optycznie ją powiększamy.

W kuchni o szerokości niecałe 2m (tak było w naszym przypadku), trudno byłoby, umieścić ciąg kuchenny po obu stronach. Jedyna możliwość to poprowadzenie blatu, wzdłuż jednej ze ścian oraz pod oknem. W obecnej sytuacji, blatu roboczego i miejsca do przechowywania jest znacznie więcej. A poza tym, kontakt z gośćmi i domownikami, w trakcie przygotowywania posiłków jest dla nas bardzo ważny.

Oczywiście, otwarta kuchnia nie sprawdzi się u wszystkich. Jeśli lubisz zamknąć się w niej i ze spokojem, oddać się pieczeniu czy gotowaniu to taka całkowicie otwarta kuchnia, nie będzie dobrym rozwiązaniem. Natomiast, w przypadku, gdy przygotowujesz posiłki „na szybko”, masz małe mieszkanie lub lubisz mieć kontakt z domownikami, w trakcie gotowania, taki układ będzie dla Ciebie idealny. Otwartą kuchnię warto oddzielić od salonu na przykład, przy pomocy barku, wyspy lub stołu z krzesłami. Jeśli układ na to pozwala, możesz też odwrócić kanapę, tyłem do kuchni.

KUCHNIA CZĘŚCIOWO OTWARTA

Pamiętaj o tym, że kuchnię możesz też częściowo otworzyć na salon, zostawiając tylko fragment ścianki. Półotwarta kuchnia to dobry pomysł dla osób, które nie są przekonane do całkowitej rezygnacji z „podziału”. Ścianę możesz wtedy ustawić tak, by zakryć część blatu, która jest najbardziej „narażona” na nieporządek 😉

UWAGA! Zanim zdecydujesz się na wyburzenie jakiejkolwiek ściany (nie tylko między kuchnią a salonem), powinnaś mieć zgodę spółdzielni (jeśli mieszkasz w bloku). Jeżeli ściana jest konstrukcyjna (czyli odpowiedzialna za konstrukcję budynku), nie możesz jej usunąć. Masz możliwość pozbycia się jedynie ścianek działowych, których głównym zadaniem jest oddzielenie od siebie pomieszczeń (po otrzymaniu odpowiedniej zgody).

A Ty jesteś zwolenniczką otwartej kuchni? Czy jednak wolisz standardowy układ? Jakie rozwiązanie  lepiej sprawdza się u Ciebie?

6 thoughts on “KUCHNIA OTWARTA NA SALON – MOJA OPINIA

  1. Świetnie to wygląda! Choć dla mnie nadal wad jest za dużo. Staram się wymyśleć coś, by je przyćmić tak jak ty, ale widać nie dla każdego jest otwarta kuchnia 😉

    • Nie wszyscy muszą łączyć kuchnię z salonem.
      Zamknięta kuchnia jest bardzo funkcjonalna, pod warunkiem, że jest odpowiednio wielka lub ma dobre proporcje.
      Ja jestem zadowolona, ale ktoś inny mógłby nie być. Tak jak ze wszystkim 😉

  2. Bardzo funkcjonalne rozwiązanie, co nie jest regułą przy łączeniu kuchni z salonem. W moim mieszkaniu problemem był kompletnie nieustawny i niewykorzystany korytarz 10m2, a ponieważ kuchnia też była dość spora (11m2), to podczas ostatniego remontu ucięliśmy kawałek korytarza i kawałek kuchni i tak oto staliśmy się właścicielami spiżarni z prawdziwego zdarzenia 🙂 Mieści przetwory i inne zapasy jedzenia, sprzęt kuchenny, narzędzia, których nie było gdzie trzymać, a nawet choinkę i bombki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *