27 odkryć na 27 urodziny

Dziś są moje urodziny, więc postanowiłam opublikować artykuł inny, niż zwykle. Zaczęłam pisać go w moim mieszkaniu, na szóstym piętrze w szaro-burym Rybniku, a kończę tutaj, w słonecznej Katanii.

Okoliczności, w których publikuję ten wpis są wyjątkowe. W tym roku postanowiłam, że w ramach prezentu urodzinowego chcę gdzieś pojechać. Po kilku minutach miałam już rozeznanie co do cen biletów oraz temperatury w ustalonym terminie i bez dłuższego zastanowienia, postawiłam na Sycylię.


Ostatnio mam sporo przemyśleń, w związku z pracą i życiem. Zazwyczaj to właśnie styczeń skłania mnie do refleksji, ze względu na to, że rozpoczyna się nowy rok i zbliżają moje kolejne urodziny. Dziś podzielę się z Wami moimi 27 odkryciami na 27 urodziny. Pomyślałam, że fajnie będzie podsumować ostatnie lata i być może Was zainspirować. Niektóre z odkryć potraktowałam z przymrużeniem oka, inne bardziej na poważnie. Łączy je jedno – każde z nich w mniejszym lub większym stopniu wpłynęło na moje życie.

1. Blog

Zacznę od bloga, który powstał w 2015 roku, jako niewinna odskocznia od studenckich zajęć. Przez te kilka lat zbudowałam naprawdę sporą społeczność, a to jeszcze nie koniec, bo jest Was coraz więcej! Cieszę się, że mam swoje miejsce w sieci, które zrzesza pasjonatów wnętrz. Dziękuję, że jesteście!

2. E-booki

W zeszłym roku, w mojej głowie zrodził się pomysł, aby napisać e-booka. Przewodnik po wnętrzach powstawał przez kilka miesięcy, aż w końcu w listopadzie wprowadziłam go do sprzedaży. W tym roku planuję stworzyć jeszcze kilka pozycji 🙂

3. Pcon Planner

To bardzo intuicyjny program do wykonywania wizualizacji na naprawdę wysokim poziomie i do tego jest darmowy! Korzystam z niego już ponad rok i jestem bardzo zadowolona z efektów, które dzięki niemu można uzyskać. Nie zmienia to faktu, że ciągle się uczę i odkrywam nowe możliwości (ostatnio np. panoramy 360). Jeśli chodzi o jakość moich wizualizacji nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa 😉

4. Zumba

Nie przepadam za ćwiczeniami na rowerku i orbitreku, bo bardzo szybko mnie nudzą. Nigdy nie lubiłam też zbytnio aerobiku ani ćwiczeń typu pilates czy stretching. W gimnazjum i liceum trenowałam siatkówkę. Gdy poszłam na studia, ćwiczenia w ramach zajęć mi nie wystarczały. Chciałam zapisać się na tańce, ale ostatecznie pomyślałam, że spróbuję zumby i przepadłam. Uwielbiam ten rodzaj aktywności, który od lat jest moim numerem jeden. Polecam spróbować, bo zumba jest świetna na odstresowanie. Można „wyskakać” wszystkie negatywne emocje 😉

5. Wyszukiwarka tanich lotów azair

Uwielbiam wyszukiwać tanie loty, planować wyjazdy i organizować wycieczki. Frajdę sprawia mi dogrywanie terminów, godzin lotów i połączeń autobusowych 😀 Pomaga mi w tym wyszukiwarka lotów azair.eu, która posiada najwspanialszą opcję na świecie, czyli „take me anywhere”. Dzięki temu można zobaczyć listę najtańszych kierunków w danym okresie, z danego kraju lub miasta. Uwielbiam i polecam ją wszystkim lotniczym maniakom.

6. Kawa z ekspresu

W trakcie studiów wypiłam może z pięć kaw, nie przepadałam za tym rodzajem napoju. Odkąd jednak kupiłam ekspres do kawy, piję ją codziennie. Traktuję to jak rytuał i nieodłączny element każdego dnia.

7. Mam szczęście, że mieszkam tu, gdzie mieszkam

Oczywiście, że mogłabym urodzić się w moich ukochanych Włoszech z dużą ilością słońca o każdej porze roku, mogłam też urodzić się w bardzo bogatym państwie i nie martwić się o przyszłość. Mogłam też… urodzić się w Indiach, Bangladeszu lub innych krajach Azji, gdzie nie miałabym takich możliwości rozwoju i dostępu do wielu rzeczy, jak w Polsce. Pewnie, że czasem narzekam, że zimno, że ZUS wysoki, że znowu trzeba zapłacić podatek, ale coraz częściej doceniam to, że żyję tu, gdzie żyję, bez względu na wszystko. A poza tym, mogę się przeprowadzić, a gdybym nie mieszkała w Polsce, mogłabym nie mieć takiej możliwości.

8. Farby akrylowe

Zawsze myślałam, że farby nie są dla mnie. Wolałam ołówek i kredki i kurczowo trzymałam się ich przed kilka lat. Ostatnio odkryłam jednak farby akrylowe, które zupełnie zmieniły moje podejście do malowania.

9. Mogę robić rzeczy, do których nie mam talentu

Nie jestem zbytnio muzykalna i szłam przez życie z właśnie takim przeświadczeniem. Nie próbowałam na niczym grać (wyłączając przymusową naukę gry na flecie w podstawówce oraz szybki kurs grania „wlazł kotek na płotek” na keyboardzie, przeprowadzony przez moją kuzynkę). Aż do momentu, gdy w zeszłym roku zapragnęłam nauczyć się grać na ukulele. Długo zastanawiałam się nad zakupem tego instrumentu i w końcu postanowiłam wydać 200 zł na ukulele dla początkujących. To była dobra decyzja. Wiem, że nigdy nie zostanę wirtuozem, ale nie potrzebuję tego. Po prostu bardzo lubię grać, sprawia mi to ogromną przyjemność 🙂

10. Rękodzieło

Bardzo lubię tworzyć różne rzeczy własnoręcznie i choć ostatnio mam na to mniej czasu, wciąż chętnie wracam do wykonywania świątecznych ozdób czy prezentów.

11. Biblioteka

W tym roku postanowiłam, że będę więcej czytać. Dotychczas biblioteka kojarzyła mi się wyłącznie z naukowymi pozycjami, lekturami i książkami z roku tysiąc dziewięćsetnego (nie pytajcie czemu). Tymczasem, jestem pozytywnie zaskoczona ofertą miejskiej biblioteki i kilka książek czeka już na półce na swoją kolej.

12. Podróże

Czyż to nie wspaniałe, że granice są otwarte i możemy kupić bilety za niewielkie pieniądze do wielu europejskich krajów? Bardzo lubię odwiedzać nowe miejsca, poznawać różne kultury i języki, podziwiać piękno przyrody i perełki architektury. Doszłam do wniosku, że jestem w stanie wyjeżdżać kilka razy w roku, jeśli dobrze zorganizuję i rozdysponuję budżet. I tak w zeszłym roku byłam w Atenach i na Santorini, w Apulii, czeskich Skalnych Miastach, a także nad polskim morzem. Wystarczyło trochę ograniczyć inne wydatki, wybrać tańsze hotele i niektóre posiłki przygotować samodzielnie. Wszystko jest kwestią priorytetów. Chcę zaznaczyć, że to nie jest jedyne słuszne podejście, bo jestem w stanie zrozumieć osoby, które wolą wyjeżdżać rzadziej, ale bardziej luksusowo i to jest jak najbardziej okej, bo każdy z nas jest inny i mamy różne potrzeby 🙂

Myślę, że to dobry moment, aby polecić Wam mój drugi blog. Opisuję tam kierunki, które odwiedziłam i choć niektóre artykuły wymagają jeszcze dopracowania, ale opisy są bardzo szczegółowe. Zobaczcie mój blog o podróżach.

13. Fotografia

Kocham robić zdjęcia. Szczególną frajdę sprawia mi robienie zdjęć krajobrazów i architektury, dlatego na każdy wyjazd zabieram ze sobą lustrzankę. Jako, że podróżuję zazwyczaj z małą walizką, lustrzanka zajmuje połowę mojego bagażu 😉

14. Włochy

W zeszłym roku pojechałam pierwszy raz w życiu do Włoch. Odwiedziłam południowy region tego kraju, lądując z Bari i zwiedzając okolice. Zakochałam się. Na potwierdzenie tych słów dodam, że dwa pierwsze wyjazdy w tym roku organizuję właśnie do Włoch 😀

15. Krótkie włosy

Praktycznie od gimnazjum miałam długie włosy. Byłam z nich średnio zadowolona, bo się puszyły, mycie zajmowało dużo czasu, a zrobienie samodzielnie fryzury graniczyło z cudem. Dopiero dwa lata temu postanowiłam skrócić włosy dość drastycznie i oddać je na fundację Rak’n’Roll. Był to dobry pretekst do tego, żeby podjąć decyzję i się z niej nie wycofać. Od tego czasu chcę nosić tylko krótkie włosy. Pewnie za kilka lat mi się to zmieni. Wtedy po prostu je zapuszczę 😉

16. Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia

Wiem, że brzmi to może banalnie, ale naprawdę mnóstwo rzeczy jest w naszych rękach. Gdy odkryłam, że mam wpływ na swoje życie, inaczej patrzę na świat i wszystko, co mnie otacza. Równocześnie, mam świadomość, że każdy z nas ma inną sytuację życiową, znajduje się na innym etapie życia, różne rzeczy są dla nas ważne. Jestem jednak przekonana, że wszyscy możemy dążyć do spełnienia swojego mniejszego lub większego marzenia.

17. Sukienki maxi i midi

W ubiegłym roku polubiłam sukienki midi i maxi, zaraz po tym, gdy kupiłam mój pierwszy egzemplarz. W ciągu roku uzupełniłam moją szafę o kilka nowych sukienek, które mam zamiar nosić wiosną, latem i jesienią. Czekam tylko na cieplejszy czas 🙂

18. Podcasty

Pracuję sama, więc w chwilach, w których nie muszę skupiać całej swojej uwagi na pracy (np. wtedy, gdy przygotowuję wizualizacje) lubię czegoś posłuchać. W zeszłym roku były to głównie podcasty, które uwielbiam i słucham namiętnie. Moje ulubione to: Tu Okuniewska, Dziewczyny z sąsiedztwa, Imponderabilia, Mała wielka firma oraz PSC od kuchni.

19. Rozwój i stawianie sobie wyzwań jest ważne

Gdy tylko w moim życiu zawieje nudą i zaczyna być zbyt monotonnie, tracę zapał i energię. Nie lubię stagnacji, więc staram się próbować nowych rzeczy jak najczęściej i stawiać przed sobą nowe wyzwania.

20. Dbanie o odpoczynek jest arcyważne

Człowiek uświadamia to sobie w momencie, gdy się przepracuje. Zdarzyło mi się to nie raz, dlatego teraz staram się dbać o balans między pracą a odpoczynkiem. Raz wychodzi mi to lepiej, a raz gorzej, ale najważniejsze jest to, że widzę postępy.

21. Nic nie muszę

Nie muszę udzielać się we wszystkich mediach społecznościowych, nie muszę umieć i wiedzieć wszystkiego. Nic nie muszę 🙂

22. Doświadczenia są ważniejsze niż rzeczy

Staram się nie kupować już tylu dekoracji, co kiedyś. Oczywiście, gdy naprawdę mi się coś spodoba to robię wyjątek, bo wiem, że niektóre rzeczy sprawiają mi radość. Jeśli natomiast chcę kupić kolejną torebkę, myślę sobie, że każdy niekupiony przedmiot przybliża mnie do wymarzonego wyjazdu lub rozwijającego kursu. Możecie wierzyć lub nie, ale u mnie działa 😁

23. Styl vintage

Lubię styl vintage, zarówno we wnętrzach, jak i w modzie.

24. Znajomość języków

Musicie wiedzieć, że nie mam talentu do języków. W szkole jakoś się na tym szczególnie nie skupiałam. Uczyłam się angielskiego, ale tylko na podstawowym poziomie. Dopiero teraz doceniam jak ważna jest nauka języków, jak może wzbogacić podróż. Dlatego moim celem na ten rok jest nauka hiszpańskiego i szlifowanie angielskiego, tak, żeby w końcu rozumieć i móc się dogadać.

25. Kolory

Pomimo tego, że niektóre z Was mogą pamiętać mnie jeszcze z czasów „biały i czarny ponad wszystko”, muszę przyznać, że to już nieaktualne. Coraz częściej sięgam po kolory we wnętrzach, a także w codziennym życiu. I wiecie co?Ograniczenia są beznadziejne 😉

26. Latanie samolotem

Lubię latać samolotem. Pierwszy raz wsiadłam do samolotu 1,5 roku temu. Leciałam wtedy w podróż poślubną na Kretę. To jeden z nielicznych środków transportu, które pozwalają mi czytać książki. W samochodzie, autobusie i w większości pociągów, przeczytanie jednej strony książki może się źle skończyć 😀 Uwielbiam też patrzeć przez okno samolotu na zmieniający się krajobraz.

27. Reportaże

Nigdy nie fascynowały mnie książki fantasy. Długo szukałam swojego ulubionego gatunku i dopiero ostatnio odkryłam, że jest nim literatura faktu. Uwielbiam czytać reportaże i poszerzać swoją wiedzę o świecie.

Mam nadzieję, że taka forma wpisu przypadła Wam do gustu. Fajnie było napisać o czymś innym niż projektowanie wnętrz 😉

2 thoughts on “27 odkryć na 27 urodziny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *